Drugie życie krzesła dzięki drukowi 3D

Druk 3D znajduje ogromne zastosowanie w przemyśle. Ledwie kilka dni temu opowiadaliśmy Wam o możliwej kolonizacji Marsa za pomocą technologii addytywnych. Jednak druk 3D nie jest tylko domeną przemysłu i nauki. Czasami możliwości jego aplikacji są bliżej, niż sobie wyobrażacie. Zobaczcie zatem, jak dzięki drukowi 3D, tchnęliśmy drugie życie w płuca pozornie niepotrzebnego już mebla.

Wyrzucić i kupić nowe jest łatwo, ale naprawić zniszczone – to wyzwanie. Choć uwaga i czas, które trzeba poświęcić na naprawę, oznaczają spory wysiłek, satysfakcja z przywrócenia funkcjonalności przedmiotowi, który darzymy sentymentem, jest nieopisywalna.

Zawdzięczać życie drukowi 3D…

Naszym celem było uzupełnienie braków w konstrukcji stelażu siedziska, które powstały, gdy krzesło zapomniano schować z tarasu przed burzą. Wszystkie części naprawcze wydrukowane zostały z materiału PLA na drukarkach FlashForge. Cały proces można opisać w kilku prostych krokach, które z łatwością możecie zastosować również w przypadku Waszych domowych napraw:

  • wymiarowanie – 15 min
  • stworzenie modelu 3D prototypu – 3-4h
  • druk prototypu – 3h
  • poprawki wymiarowe – 15 min
  • montaż 1 wersji – ocena wytrzymałości – 0,5h
  • projekt elementu wzmacniającego konstrukcję (żółty pręt) – 45 min
  • druk elementu wzmacniającego – 5h
  • finalny montaż – 0,5h

>>> Sieci neuronowe z drukarki 3D to już rzeczywistość

Zobaczcie jak to wszystko wyglądało na krótkiej fotorelacji:

 

To nie pierwsza i nie ostatnia tego typu drobna naprawa, którą wykonaliśmy. Oprócz krzesła, przywróciliśmy sprawność wózkowi dziecięcemu, wymieniliśmy połamany uchwyt od lodówki i rękojeść śrubokrętu. Zdarzyło nam się również wydrukować spersonalizowane cyfry na drzwi wejściowe. Druk 3D oferuje prawie nieskończone możliwości twórcze… jeśli umiemy dobrze z niego korzystać.

Przeczytaj również: Popkultura drukiem 3D stoi

Tags: