Przyszłość światowego biodruku według Charles River Associates International

Charles River Assocites International jest międzynarodową firmą doradczą w zakresie ekonomii i zarządzania, obsługującą klientów prywatnych i publicznych w różnych branżach, w tym w naukach przyrodniczych. Kluczowym obszarem zainteresowania firmy jest ocena innowacyjnych rozwiązań biznesowych i technologicznych – takich jak biodruk – oraz zapewnienie strategicznych wskazówek, które umożliwią dalszy rozwój opieki zdrowotnej.

CZYTAJ TEŻ: NOWA NADZIEJA W WYDRUKU SYNTETYCZNYCH PŁUC

Według przedstawiciela Charles River Assocites International biodruk jest fascynujący ze względu na przełomową technologię 3D i potencjał do zastosowań komercyjnych. W ostatnich latach dziedzina ta rozwinęła się dzięki inżynieryjnym zmianom w zastosowaniu urządzeń drukujących 3D umożliwiając umieszczanie, warstwa po wstawie, żywych komórek w celu wytworzenia funkcjonalnych struktur tkankowych. Wśród licznych możliwości urządzeń wykorzystywanych do biodruku można wymienić: produkcję modeli do testowania leków in vitro, tworzenie terapeutycznych implantów tkanek, a nawet całych organów.

szybko rozwijająca się branża

Rynek biodruku jest młody, ale bez wątpienia jest coraz bliżej produkcji inżynieryjnych tkanek o wysokim potencjale handlowym. Kilka firm, w tym Organvo, Regenvo i Aspect Biosystem, odniosło sukces w opracowywaniu i wprowadzaniu do obrotu biodrukowanych produktów, które są wykorzystywane do testowania leków oraz innych badań farmaceutycznych. Zastosowanie trójwymiarowych modeli tkanek w opracowywaniu leków, w połączeniu z potencjałem tworzenia żywych zamienników tkanek sprawiło, że sektor biodruku został wyceniony do 2025 r. aż na 4,7 mld USD.

W przypadku modeli tkanek in vitro komercyjne przejęcie produktów z nadrukiem biologicznym prawdopodobnie nastąpi w ciągu 5-10 lat. Rozwój prostych przeszczepów tkankowych, takich jak skóra i kości nastanie w przeciągu 10-15 lat; po 20-25 latach można spodziewać się funkcjonalnych implantów regeneracyjnych, a dopiero za 3-4 dekady przeszczepów narządów pochodzących
z biodruku.

światowej klasy laboratoria

Podobnie jak przemysł wyrobów medycznych, znaczna część pionierskiego rozwoju w dziedzinie biodruku jest napędzana przez mniejszych graczy, jednak coraz częściej duże podmioty farmaceutyczne również angażują się w tę dziedzinę. W szczególności AstraZeneca (AZ) i Johnson & Johnson (J&J) pracują nad udoskonaleniem technologii drukowania biologicznego opracowanych przez mniejsze firmy. AZ utworzyło „BioVentureHub”, który zapewnia firmom biotechnologicznym przestrzeń laboratoryjną i dostęp do światowej klasy specjalistów technicznych i naukowych. CellInk, wiodąca firma zajmująca się biodrukiem, wprowadziła już badaczy do przestrzeni laboratoryjnej, którzy pracują nad produkcją modeli tkanek nerek, serca, wątroby i płuc. J&J ogłosił utworzenie laboratorium badań nad biodrukiem na początku 2018r. Również agencje federalne, takie jak Departament Obrony USA, Europejska Agencja Leków czy NASA, podejmują prace nad zapewnieniem odpowiednich funduszy na dalszy rozwój technologii biodruku, który umożliwi przyśpieszenie badań klinicznych dotyczących terapii regeneracyjnych dla rannych weteranów.

Potencjał biodruku jest ogromny, jednak inwestorzy i deweloperzy potrzebują jasno określonych regulacji, które umożliwią im wypuszczenie na rynek zaufanych produktów z nadrukiem biologicznym. FDA (U.S. Food and Drug Administration) aktywnie zajmuje się biodrukiem i przygotowaniem się na nieuchronną falę nowych technologii, które na pewno zmienią całą praktykę medyczną.

Cały raport CRA znajdziesz tutaj.