Druk 3D najczęściej kojarzy się nam z nowymi technologiami i zaawansowanymi technicznie projektami. I nie jest to skojarzenie złe, jednak zastosowania druku 3D rosną, a przykłady jego wykorzystania możemy znaleźć nawet w najbardziej zaskakujących miejscach takich, jak na przykład XIX wieczny budynek czy muzeum.

Na ratunek zabytkowej fasadzie

Palazzo Spada we włoskiej Ferrarze został odnowiony przez firmę Simsaitalia przy użyciu m.in.: technologii addytywnych. Pięć wsporników balkonowych wymagało wymiany ze względu na stopień zniszczenia. Wykonanie replik u kamieniarza pochłonęłoby ogromne środki finansowe i zajęło dużo czasu. Atrapa wykonana z polistyrenu pozwoliłaby zredukować koszty i czas realizacji, jednak byłoby to rozwiązanie nietrwałe i podatne na zniszczenie, chociażby przez warunki atmosferyczne. Idealnym kompromisem okazało się wykorzystanie drukarki 3D Massivit 1800.

Stworzony na podstawie zdjęć istniejących wsporników model 3D został wydrukowany jako pusta w środku forma, która została wypełniona pianką poliuretanową, a następnie wykończona przy użyciu gipsu. Pomalowane wsporniki zostały zamontowane na fasadzie budynku. Pozwoliło to nie tylko ograniczyć koszty, ale i znacznie przyspieszyć proces renowacji. Czas druku pojedynczego wspornika to zaledwie 20 godzin.

Dodatkowo, stworzony element jest dużo lżejszy od kamiennego, a więc stanowi mniejsze obciążenie dla konstrukcji budynku. Wiąże się to niestety z mniejszą wytrzymałością mechaniczną, ale nie jest to problemem, gdy drukowane elementy nie są elementami nośnymi. Ponadto, wykorzystanie druku 3D daje nam dużo większą swobodę przy tworzeniu skomplikowanych, pełnych detali geometrii, których wytworzenie standardowymi metodami wymaga ogromnego kunsztu, wyspecjalizowanych narzędzi oraz dużych nakładów czasowych.

Obejrzyj też: Dodatkowy wymiar w filmie? Jak mapowanie 3D jest w stanie zmienić oblicze filmu

Ocalić przeszłość

Pożar, który na początku września pochłonął bezcenne zbiory Muzeum Narodowego w Rio de Janeiro, był ogromnym szokiem i stratą, jednak może stać się podstawą do większej dyskusji o tym, jakie kroki podejmujemy, aby uchronić nasze dziedzictwo kulturowe od zniszczenia. Jak druk 3D może w tym pomóc?

Już w tym momencie wiele muzeów oraz bibliotek decyduje się na digitalizację swoich najcenniejszych zbiorów. Stworzenie cyfrowych modeli pozwala na wiele więcej niż tylko wirtualny spacer po muzeum.

Rekonstrukcja na nowo

Po pierwsze, druk 3D pozwala na odtworzenie zniszczonych lub uszkodzonych przedmiotów. W 2012 roku naukowcy związani z Harvard Semitic Museum byli w stanie zrekonstruować ceramiczną figurkę lwa, która została strzaskana trzy tysiące lat temu w Mezopotamii. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie technika fotogrametrii, polegająca na stworzeniu modelu 3D na podstawie zdjęć obiektu zrobionych pod wieloma kątami. Naukowcy byli w stanie stworzyć pół-kompletny model figurki, który następnie uzupełnili na podstawie wiedzy o używanych w tamtych czasach technikach. W porównaniu do tradycyjnych technik rekonstrukcji zabytków, które wymagają bardzo określonych umiejętności, dużej ilości czasu i pieniędzy, modelowanie 3D może być alternatywą pozwalającą na szybką i stosunkowo mało wymagającą rekonstrukcję.

Muzea otwarte na wszystkich

Dodatkowo, wykorzystanie druku 3D znacząco zwiększa dostępność muzealnych zbiorów, jak pokazuje przykład Instytutu Smithsona. Niektóre z obiektów znajdujących się w zbiorach zostały zeskanowane, a następnie wydrukowane w 3D, umożliwiając pokazanie ich na wystawach objazdowych. Tworzenie replik za pomocą skanów 3D jest bardzo interesującą alternatywą dla technik tradycyjnych takich, jak odlewy. Przede wszystkim, proces skanowania jest dużo mniej inwazyjny i wiąże się z dużo mniejszym ryzykiem uszkodzenia zabytku.

Możliwość wystawienia dokładnych replik sprawia, że wystawy poza główną siedzibą muzeum stają się dużo łatwiejsze do zorganizowania. A nawet – jesteśmy w stanie zobaczyć obiekty, które są już zbyt delikatne lub zbyt cenne, by wystawiać je w przestrzeni publicznej.

Niezaprzeczalną zaletą tworzenia takich replik jest również otwarcie się na osoby niepełnosprawne. Repliki zabytków mogą posłużyć jako interaktywne obiekty pozwalające osobom niewidomym dotknąć, a przez to i zobaczyć całe wystawy, które obecnie są dla nich niedostępne. Taka inicjatywa w amerykańskim Virginia Historical Society pozwoliła osobom niewidomym zobaczyć m.in.: fajkę generała George’a S. Pattona czy odlew twarzy generała Roberta E. Lee, a także inne obiekty z czasów wojny secesyjnej.

>>> Popkultura drukiem 3D stoi

Druk 3D i technologie addytywne dają niemalże nieograniczone możliwości uczynienia muzeów i bibliotek miejscami interaktywnymi, a przez to bardziej przyjaznymi i ciekawymi dla przeciętnego odwiedzającego. A jednocześnie, nowoczesne technologie są w stanie pomóc nam walczyć z nieubłaganym upływem czasu i zachować na dłużej delikatne i bezcenne zabytki. 

Źródła:
www.fabbaloo.com/
www.fabbaloo.com/
massivit3d.com/

1 Komentarz. Leave new

Bardzo nam się podoba takie wykorzystanie druku 3d :).

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Fill out this field
Fill out this field
Proszę wprowadzić prawidłowy adres email.
You need to agree with the terms to proceed

Menu